Moi ulubieni… tak ich nazywam, bo to nasze kolejne spotkanie z Agatą i jej rodziną. Igorka widuję w szkole, Boryska również jak przychodzi po starszego brata. Cudownie jest móc ich obserwować jak rosną.

A rodziców mają równie świetnych, pełnych poczucia humoru, dystansu do siebie i skorych do zabawy. Można im tylko pozazdrościć.

Zapraszam na letnią, słoneczną sesję tej uroczej rodziny!