A to kolejna seria ulubionych klientów… zresztą po zastanowieniu stwierdzam, że klienci wszyscy są moi ulubieni i mam dużo szczęścia do spotykania rewelacyjnych ludzi.

Jakiś czas wcześniej fotografowałam chrzciny Alexandra, a tym razem mogłam poznać jego młodszą siostrę Michalinę.

Alexander za to już pełnił rolę pomocnika. Bardzo ważną rzecz jasna, bo rolą Misi tym razem było rozsiewanie uroku osobistego i wytrwanie dzielnie podczas tej ważnej uroczystości.