Tą uroczą rodzinę miałam okazję poznać kiedy mama Iza była w ciąży z pierwszym synkiem Julkiem. Potem widziałyśmy sie po narodzinach Julka, a teraz przyszedł czas na cudownego Gabrysia. Gabryś podczas sesji miał juz 2 tygodnie, postanowił cały czas bacznie obserwować co z nim wyprawiamy. Na początek jednak musiałam zająć się moim „pierworodnym” modelem i poświęcić mu odpowiednią ilość czasu i uwagi za co odwdzięczył się wspaniałymi harcami i uśmiechami, bo Julian to nie byle Julian, ale Julian Pędziwiatr i praca z nim to ogromna przyjemność i wyzwanie. Towarzyszyła nam dzielna suczka Koka równie skora do zabawy co jej mały towarzysz.

Gabryś nie uciekał, ale jego cierpliwość również miała pewne granice i zdecydowanie te granice dyktował głodny brzuszek, który regularnie dopominał się swojej porcji i mleka i maminej czułości.

Co tu dużo gadać, zobaczcie zdjęcia i przekonajcie się co to za super rodzina! Zapraszam na lifestyle’ową sesję rodzinno noworodkową :)