Mieliście ukochane panie w szkole? Ja miałam, moją pierwszą wychowawczynię pamiętam do dziś i ciepło mi się robi na sercu kiedy o niej myślę. Mój syn również miał to szczęście…. ale życie płynie szybko, trzy lata minęły i nastąpiło pożegnanie z klasą trzecią. Dzieci i rodzice chcieli się pożegnać w sposób wyjątkowy. Wymyśliliśmy laurkę w postaci pięknego, dużego albumu fotograficznego z dziećmi, ich zdjęciami i osobistymi wiadomościami. Każdy coś przygotował od siebie, bez tej pomocy nie dalibyśmy rady. To była wspaniała mobilizacja, wspólne dzieło. A na koniec łzy wzruszenia były największą nagrodą i mamy nadzieję, że zarówno w sercach dzieci, jak i Pani, te wspólne trzy lata to będzie wyjątkowy czas i wspomnienia.

Zobaczcie sami nasze dzieło :)