Mariusz to kolejny uczestnik mojego projektu. O jego szczegółach będę jednak mogła opowiedzieć późnej. Tymczasem mogę Wam pokazać portrety jakie powstają podczas tych spotkań. Mężczyźni to zupełnie inny obiekt do fotografowania. Przyglądam się im, rozmawiam z nimi i mam nadzieję, udaje mi się, pokazać choć fragment ich osobowości. Portret prawdziwy, bez lukru. Portret, który zajrzy trochę dalej niż w oczy… portretowanie to spotkanie z drugim człowiekiem, ciekawość jego historii i chęć jej wysłuchania. A ja lubię słuchać. I się przyglądać oczywiście.