Fotografia jako część marketingu i fotografia w służbie marketingu to moja osobista zawodowa filozofia, która powstała dzięki doświadczeniu i wiedzy jaką posiadam w obu dziedzinach. 

Fotografia biznesowa i wizerunkowa rządzi się swoimi prawami. Na pewno nie jest sztuką dla sztuki, ale jest tworzona aby realizować konkretne cele. 

zdjecia-z-sesji-wizerunkowej

W bardzo jasny sposób wyłaniają się zatem zasady, które pokazują jak należy stosować fotografię w tworzeniu i planowaniu strategii marketingowej. 

 3 najważniejsze kwestie to:

 

  • Wybór właściwego fotografa
  • Traktowanie fotografii jako narzędzia marketingowego, nie odwrotnie
  • Docenienie i wykorzystanie jej siły i potencjału w tworzeniu marki osobistej i budowaniu wizerunku zawodowego.

 

Fotograf  

Pierwszy krok to dobra analiza portfolio. Portfolio fotografa, który ma tworzyć wizerunek klienta, nie może być sztampowe. Każda sesja powinna być inna. W końcu mówimy o kreowaniu marki osobistej, a marka osobista to człowiek.

Każdy człowiek jest inny, każdy prezes banku także jest inny. Ma inną energię, własne wartości i motywacje i tym różni się od innego prezesa. 

Wyjątkiem może być sesja korporacyjna, gdzie ujednolicenie kadrów może być konieczne ze względu na prezentację całego zespołu. Może, ale nie musi!

Kiedy pracujemy nad wizerunkiem freelancerów i osób wykonujących kreatywne zawody, czy bezpośredni pracujących z klientem jak np. Coach czy trener, kwestia autentyczności i osobowości wysuwa się na plan pierwszy.

Portfolio nie powinno być zbyt charakterystyczne i tu mam na myśli tzw. “styl”. Wiadomo, że każdy fotograf patrzy nieco inaczej, jednak pamiętajmy, to nie artystyczna wizja fotografa jest celem, ale fotografowany człowiek i jego styl, jego charakter, energia, osobowość i wartości.

Fotograf biznesowy musi mieć świadomość tego, że zdjęcia mają spełniać określone cele i być częścią komunikacji. 

Dlatego sesja powinna być poprzedzona starannym wywiadem, w którym trzeba będzie odpowiedzieć na pytania dotyczące celu sesji i wykonania zdjęć.

Muszę wiedzieć kto jest grupą docelową mojego klienta, do kogo będę mówić tymi obrazami?

Jakie wartości chcemy zaprezentować? Jaki sposób komunikacji?

Jaki dokładnie oferujemy produkt czy usługę? Czym się wyróżnia na rynku?

Czy klient posiada klarowny system identyfikacji wizualnej i jeśli tak, to chcę się z nim zapoznać. Jeśli nie, to być może trzeba zrobić krok do tyłu i nad nim pomyśleć.

 

Ważne jest dla mnie określenie mediów, w których będą używane zdjęcia. Każde z nich ma inny charakter. 

 

Jeżeli zdjęcia będą na stronie, to chcę sobie przemyśleć ich kompozycję, układ. Szalenie istotne może się okazać np. Wykonanie zdjęć w odpowiedniej orientacji do zastosowania jako bannery czy slajdy, lub pozostawienie pustej przestrzeni na dodatkowe grafiki i teksty.

Wszystko ma znaczenie!

Jeżeli te pytania nie padną, to istnieje duże ryzyko, że sesja będzie przypadkowa. Zostaną zainwestowane spore pieniądze, a efekt będzie marny i “z taśmy”.

Narzędzie

Fotografia wizerunkowa to narzędzie marketingowe. Nie odwrotnie. Nie jest to sztuka dla sztuki, ale realne wsparcie, przedłużenie i realizacja strategii marketingowej i sprzedażowej. 

Każda firma i każda marka osobista posiada swój system identyfikacji wizualnej. Jest to  nic innego jak podstawowe narzędzie, służące kreowaniu wizerunku marki firmy na rynku. 

Termin ten określa ogół symboli i zachowań stosowanych w firmie w celu uzyskania czytelnej i spójnej identyfikacji rynkowej i wyróżnienia jej spośród konkurencyjnych marek. 

Spójny system wizualny jest najważniejszym elementem całościowej identyfikacji, w jej skład wchodzą:

  • logo/logotyp
  • kolorystyka
  • krój pisma
  • wygląd budynków i charakterystyczny wystrój wnętrz,
  • wygląd produktów oraz i ich opakowań,
  • szata zewnętrzna materiałów promocyjnych itd.

Fotografia jest częścią całego systemu i powinna realizować cele ustalone w strategii marketingowej.

zdjecia-z-sesji-lookbook-dla-rita-krzysiek

Fotografia wizerunkowa nie jest sztuką dla sztuki, nie szukamy zdjęć ładnych, ale skutecznych.

Dla mojego klienta, to realna inwestycja poniesiona w budowanie wizerunku i marketing. Ma działać. Reklama dźwignią handlu, a fotografia biznesowa ma komunikować wartości, wyróżniać na tle konkurencji i tworzyć wrażenie bezpośredniego kontaktu.

Ktoś, kto patrzy na zdjęcia, powinien “poczuć” człowieka. Fotograf jest od tego, aby to pokazać.

Doceń siłę obrazu

To spory problem dla mnie jako fotografa. Wiele osób nie docenia siły obrazu, bagatelizuje rolę fotografii. Uważa, że “ładne” zdjęcie na stronie znaczy tyle, co ładny kwiatek na oknie. Fajnie jak jest, bo jest przyjemniej, ale bez niego żadna funkcja użyteczności mieszkania, nie cierp! Czyżby?!

Tymczasem:

  • Mózg zapamiętuje obrazy 60 000 razy szybciej niż cokolwiek innego
  • 80 % zapamiętanych treści to obrazy
  • W 10 sekund wyrabiamy sobie opinię o człowieku na podstawie wyglądu, podejmujemy decyzję o zakupie książki widząc okładkę, czy decydujemy się pozostać na wybranej stronie internetowej. 

W psychologii dodatkowo wyróżnia się jeszcze dwa efekty.

Efekt aureoli to tendencja do automatycznego przypisywania zestawu cech osobowości na podstawie pierwszego wrażenia.

Efekt substytucji to z kolei podejmowanie decyzji zakupowych na podstawie pewnego substytutu np. Książki na podstawie okładki, czy podjęcie decyzji o nawiązaniu kontaktu na podstawie wyglądu i zdjęcia.

Nie należy bagatelizować roli i siły fotografii w tworzeniu wizerunku. 

 

Zły wizerunek to poważny problem wywołujący dysonans poznawczy u odbiorcy. Inne treści komunikujemy werbalnie, co innego odbiorca widzi i,niestety, istnieje duże ryzyko, że właśnie oceni książkę na podstawie okładki.

Można tracić zatem potencjalnych klientów, którzy już do nas nie dotrą, nie zagłębią się w treści, nie pozostaną na naszej stronie.

Co więcej, kiepskiej jakości zdjęcia, nie przemyślane, dodatkowo mogą zaniżać wręcz postrzeganie marki czy produktu. W rzeczywistości jakość jest znacznie lepsza, a treści merytoryczne. 

 

 

Dobre zdjęcia, przemyślane obrazy, to potężne narzędzie komunikacyjne.  

sejs-sukienek-letnich-w-plenerze

Każdy sam musi sobie odpowiedzieć na pytanie, czy ma ochotę na inwestowanie energii, czasu i pieniędzy w nieskuteczne komunikaty, czy ma jeszcze czas na dalsze tracenie potencjalnych zarobków z powodu nie docierania do właściwej grupy docelowej, czy przekazywania złych komunikatów.